Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
45 postów 17 komentarzy

polska-kaliningrad

Tomasz Omański - Polak, bloger, dziennikarz polonijny. szef Stowarzyszenia Polskie Centrum Kultury w Kaliningradzie

Jak żyją ludzie na wschodzie Ukrainy?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Rozmowa jaka przeprowadzilem z anonimowym mieszkancem Luganska na temat obecnej sytuacji panujacej na terytoriach zajetych przez tzw separatystow.

 Tomasz:

– Dzień dobry, czy mogę zadać Panu pytanie?
Michaił:
– Dzień dobry, bardzo proszę.
Tomasz:
– Proszę powiedzieć, jak się Panu teraz żyje? Jak Pan ocenia obecną sytuację na wschodzie Ukrainy?
Michaił:
– Ja obecnie przebywam poza granicami Donbasu. Wyjeżdżaliśmy praktycznie podczas ostrzałów artyleryjskich. Teraz życie tam wygląda bardzo źle. Pracy praktycznie nikt nie ma, pieniędzy też, banki nie działają, emerytur i wynagrodzeń nie wypłacają.
Tomasz:
– Rozumiem, a z czego w takim razie ludzie tam żyją?
Michaił:
– Ludzie żyją z tego, co sami odłożyli i zaoszczędzili, otrzymują pomoc od rodziny i bliskich, którzy mieszkają poza granicami strefy ATO. Niektórzy podjęli pracę, za którą otrzymują żywność.
Tomasz:
– A jakie są Pana przewidywania dla tych regionów? Czy myśli Pan, że w czasie dającym się przewidzieć, sytuacja ulegnie poprawie czy raczej pogorszy się?
Michaił:
– Trudno powiedzieć. Ja do samego końca nie chciałem rzucać wszystkiego i rozpoczynać życia od zera. Wierzyłem, że w XXI wieku nie dojdzie do prawdziwej wojny. A teraz już nic mnie nie zdziwi. Moim zdaniem, sytuacja „zamrozi się” na tym etapie na kilka lat, co oczywiście najbardziej odczują zwykli mieszkańcy. A to dlatego, że ludzie nie są nikomu potrzebni a ich problemy nikogo nie interesują. Z jednej strony, jest armia ukraińska, którą kieruje głupia władza ukraińska, będąca na usługach UE i USA, a z drugiej, prawdziwi terroryści, Czeczeńcy i wojska rosyjskie. Chociaż większość znajomych mówi i w mediach także krążą pogłoski o rychłym wznowieniu działań wojennych.
Tomasz:
– Tak, też tak myślę. A jak Pan ocenia nastroje u mieszkańców wschodnich części Ukrainy? Nie uważa Pan, że prawdziwym celem ATO może okazać się fizyczne unicestwienie wszystkich mieszkańców ze Wschodu Ukrainy? (mam na myśli w tym i cywilów).
Michaił:
– Problem w tym, że nie ma jedności wśród mieszkańców wschodnich regionów. Tam panują bardzo sprzeczne nastroje. W Donbasie jest wielu przesiedleńców z Rosji, wiele osób w starszym wieku, którzy żyją myślami o ZSRR i o komunizmie. Oni myślą, że „przez działania DNR i LNR staną się częścią Federacji Rosyjskiej i będzie wszystko tak dobre, jak za czasów Stalina.”
Tomasz:
– Tak, można to wytłumaczyć pewnym psychologicznym czynnikiem, że było im wówczas dobrze, ponieważ byli oni MŁODZI! Jak Pan ocenia zachowanie bojowników, czy jak by ich inaczej nazwać?
Michaił:
– W szeregach ochotniczych oddziałów, jak i w szeregach armii ukraińskiej występuje wiele różnych pododdziałów i tak nazywanych batalionów składających się z ochotników. Zarówno jedni, jak i drudzy należą do mieszkańców. Są znane przypadki udzielania pomocy cywilom i w tym samym czasie odbywały się kradzieże i rozboje. W maju (kiedy wszystko się zaczęło) nastroje społeczeństwa były podzielone 50/50. Przez odbywające się działania wojenne ludzie nie mieli ani światła, ani wody, ani Internetu przez kilka miesięcy, a są i takie miejsca, gdzie brakuje tego do dzisiaj. Wszyscy siedzieli w piwnicach i bali się, a jedyne informacje, jakie docierały – pochodziły od pospolitego ruszenia.(separatystów) Mówili oni, że armia ukraińska ich ostrzeliwuje. W związku z tym, teraz, ponad połowa społeczeństwa Donbasu wspiera i popiera działania pospolitego ruszenia. A ogólnie mówiąc, ludzie po prostu, zwyczajnie, są zmęczeni wojną i im już wszystko jedno w skład którego: kraju, federacji czy też republiki oni wejdą, ważne, by nastał pokój.
Tomasz:
– Mój wniosek jest taki, że jeżeli tak zwane, pospolite ruszenie prowadzi działania wojenne z pozycji Donabasu, to przecież nie ma sensu dla nich ostrzeliwać swoją pozycję, choć oczywiście na pewno zdarzają sie również i takie przypadki. Czy mam racje?
Michaił:
– Na to składa się wiele okoliczności. Na przykład: strona ukraińska jest skłonna do wersji, że to pospolite ruszenie ostrzeliwuje swój teren celem dyskredytacji wojsk ukraińskich. Osobiście uważam, że to brednie, czy naprawdę ostrzeliwaliby całodobowo sami siebie? Powiem coś, o czym wiem dokładnie z autopsji– na przykład podjeżdża wyrzutnia rakiet BM Grad na podwórko (dzielnica bloków, 5 i 9 piętrowe bloki wokół), odpala rakiety w stronę ukraińskich stanowisk i odjeżdża. Za kilka godzin wojska ukraińskie odpowiadają obstrzałem, który oczywiście nie trafia w ochotników, tylko w bloki mieszkalne. W szeregach ukraińskich żołnierzy mało jest bowiem zawodowych. Do armii głównie wezwani są młodzi chłopcy, którzy oczywiście nie wyróżniają się szczególnymi umiejętnościami czy celnością.
Tomasz:
– Tak, Pana słowa wskazują na prostą prawdę – wojna wyzwala to, co najgorsze w ludziach, i na wojnie nie ma niewinnych, czy winnych. Oczywiście, to wszystko straszne, jednak, nie sądzi Pan, że takim detonatorem konfliktu był Kijewski Majdan? A dokładnie rewolucja (w rzeczywistości przewrót zbrojny), ale to moje zdanie. A co Pań sądzi?
Michaił:
– W większości się z Panem zgodzę. Ja osobiście Majdan nie popierałem, zawsze uważałem, że tam odbywały się barbarzyńskie działania, ludzie, którzy tam brali udział w zamieszkach – byli opłaceni.
Tomasz:
– Pana zdanie na temat: DNR i LNR - będzie drugim Naddniestrzem, czy też w rezultacie wejdą oni w skład Federacji Rosyjskiej?
Michaił:
– Wszystko zależy od polityków, to, co miało miejsce zimą na Majdanie i to, co obserwujemy teraz w Donbasie – wszystko to dzieło polityków. Jak oni zdecydują – tak będzie. Myślę, że Putin potrzebuje drogi lądowej do Krymu i na dany moment LNR i DNR – w składzie Federacji Rosyjskiej jego nie interesują a nawet wydaje mi się są jemu niepotrzebne. Obecne terytorium LNR i DNR nie pozwala na pełny dostęp do Morza Czarnego i Krymu. A sama w sobie ziemia i mieszkańcy są zupełnie niepotrzebni – biznes zniknął z regionu, przedsiębiorstwa, fabryki i kopalnie zostały zniszczone. Po co Rosji takie „hemoroidy”? Przecież obecnie w region konieczne jest włożenie wielu miliardów. Plany ochotników zawierają „uwolnienie” jeszcze 5,5 obwodów: Charkowskiego, Zaporoża, Nikolaevskiego, Odesskiego, Chersonskiego i połowy obwodu Dniepropietrovskiego, a to praktycznie pół Ukrainy. Według liderów separatystów – to teren tak nazywanej Noworosji. Jeżeli uda im się go „uwolnić” - wówczas być może odbędzie się referendum i przyłączą się do Rosji, tak jak było to w przypadku Krymu.
Michail: 
-A jakie stanowisko zajmuje Pan, panie Tomaszu? Jakie działania, Pana zdaniem, są najbardziej prawdopodobne w najbliższym czasie?
Tomasz :
Ja znajduję się obecnie w całkowitej niewiedzy, gdyż jestem skazany na polskie media, w których obecnie ma miejsce antyrosyjska propaganda. U nas, w Polsce, istnieje tylko jedna jedyna prawdziwa wersja tego co sie dzieje, a mianowicie: informacje z Kijowa. Doszło nawet do tego, że Służba Bezpieczeństwa Ukrainy odznaczyła jednego z naszych polskich dziennikarzy. Może Pan sobie zatem wyobrazić „obiektywizm” informacji panujący w Polsce. Ja znajduję się takiej komfortowej sytuacji, że mieszkam i pracuję w Federacji Rosyjskiej, dzięki czemu mam możliwość śledzić jeszcze i media rosyjskie, i tutaj, jak rozumiem, nie wszystko jest czyste. Osobiście uważam, że wschód Ukrainy zostanie na długo przekształcony w Naddniestrze, a w Kijowie odbędzie sie jeszcze nie jeden „Majdan” wszystko to tylko kwestia czasu – takie jest moje zdanie. Niestety, Ukraina padła ofiarą geopolitycznych rozgrywek.
Michaił:
– Wracając do Pana pytania o tym, jak ludzie żyją w sytuacji gdy są pozbawieni pieniędzy, otóż mój dobry kolega opowiadał (mieszka w niedużym miasteczku na wschodzie Ukrainy- Lutugino), że jedyne przedsiębiorstwo, gdzie zatrudniona była większość mieszkańców – zostało zniszczone w wyniku działań wojennych. Tam separatyści rekrutują ludzi za 5000 grzywien w miesiąc (około 450 USD) – ludzie do nich idą, bo przecież muszą jakoś wyżywić swoje rodziny. Z drugiej strony, miesiąc temu byłem w Ukrainie Centralnej, i widziałem kilka autobusów z ciemno-skórnymi mężczyznami w mundurach.
Tomasz:
– Ciemno-skórzy mężczyźni, ma Pan na myśli murzynów?
Michaił:
– Tak, widziałem dwa autobusy murzynów w mundurach bez znaków szczególnych na nich.
Tomasz:
– Tak, tym samym przychodzi na myśl anegdota o Ukraińcu i murzynie jadących w pociągu...no ale to rzeczywiście tragiczne.
Michaił:
– Byłem w kilku miastach Polski, bardzo mi się tam podobało. Nawet bardziej, niż w innych krajach Europy. W porównaniu z Ukrainą – Polska jest dość bogatym krajem. Porównując ceny żywności z ukraińskimi: odzież – jest tańsza niż na Ukrainie, usługi komunalne – droższe. Choć ja rozmawiałem z mieszkańcami Czech i Wschodnich Niemiec i oni uważają Polskę za dość biedny kraj.
Tomasz:
– Niestety, oni mają rację. Proszę powiedzieć jeszcze, a jak Pan ocenia niedawne oświadczenie Kijowa o zaprzestaniu wypłat emerytur i płac we wschodniej Ukrainie?
Michaił:
– Niejednoznacznie. Z jednej strony, stanowisko w tej sprawie władz ukraińskich można zrozumieć:
Moi znajomi, którzy teraz są w Ługańsku płacą za wszystkie usługi komunalne do budżetu LNR, w rezultacie otrzymują tylko rosyjską pomoc humanitarną (raz w miesiącu) i wszystko (żadnych wypłat, emerytur, stypendiów, itd.)
Światło, gaz i woda Ukraina zasadniczo zapewnia za darmo, w zamian niczego nie otrzymując (chociaż w zamian donbaskiego węgla teraz Ukraina musi kupić go od RPA i jednocześnie prowadzić pertraktacje o dostawach węgla z Rosji)
Liderzy LNR i DNR już kilka miesięcy obiecują wspaniałe pensje i emerytury, zapewniając, że ich republiki są w pełni samowystarczalne.
A z drugiej strony w negatywnym świetle ponieważ ponownie ucierpią zwykli mieszkańcy, których niezadowolenie będzie oczywiście pomnożone przez lokalną propagandę i to, jak ludzie będą to odbierać tam.
Pragnę zaznaczyć przy okazji, że emeryci, którzy wyjechali ze strefy ATO i przebywają na terytorium pod kontrolą Ukrainy otrzymują emeryturę i świadczenia społeczne, jako „osoby opuszczające czasowo tereny okupacyjne”. Takie comiesięczne wypłaty należą się wszystkim uciekinierom w przypadku zgłoszenia się do odpowiednich organów władzy podając faktyczne miejsce przebywania.
Dziękuję Panu za rozmowę!

 

 

Tomasz Omanski

KOMENTARZE

  • No popatrz
    a jeszcze niedawno ktoś na tym portalu w komentarzach pisał, że zna parę z Donabsu, którzy są wstanie teraz tam wyciągnąć po 15 tys złotych na osobę.

    Nie rozumiem tego stanowiska pepików co do tego, że Polska to biedny kraj. Byłem w Czechach - Praga i od polski specjalnie poziom życia nie odbiega. Tylko, że w Polsce więcej osób żyje na wsi, a w Czechach znaczna część w Pradze. Co do Niemiec to zgoda.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930   

ULUBIENI AUTORZY