Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
45 postów 17 komentarzy

polska-kaliningrad

Tomasz Omański - Polak, bloger, dziennikarz polonijny. szef Stowarzyszenia Polskie Centrum Kultury w Kaliningradzie

„Nie znają Rosji". Jak Polacy reagują na światowe konflikty?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Polak, mieszkajacy w Rosji 20 lat opowiedział, jak w jego ojczyźnie postrzegają ostatnie konflikty światowe, do czego doprowadziło przystąpienie kraju do Unii Europejskiej i dlaczego zwykli ludzie występują przeciwko otwarciu granic.

Dyrektor Polskiego Centrum Kultury w Kaliningradzie - Tomasz Оmański - Polak, który pół życia spędził w Rosji. "AIF-Kaliningrad" zapytał go o stosunek Polaków do najświeższych wydarzeń politycznych.

 
My sami jesteśmy– uchodźcami
 
Eugenia Bondarenko, KLG.AIF.RU: - Niedawno w Polsce, w autobusie do Wrocławia, znaleziono 21 granatników. Europa, do której Rosjanie przyzwyczaili się jeździć na weekend, staje się niebezpieczna?
 
Tomasz Omański: - Nie przypominam sobie, aby w Polsce miały miejsce przestępstwa przy użyciu granatników. Europa jednak zmienia się w szybkim tempie i codziennie zaskakuje nas czymś nowym, niestety, nie zawsze dobrym. Dwa tuziny granatników – to tylko to, co zdołali przechwycić. A ilu jeszcze nie znaleźli! To zrozumiałe, że z powodu konfliktu na Ukrainie, z którą graniczymy, nielegalny rynek broni znacznie zwiększył obroty. Wszystkie kraje Europy znajdują się obecnie w wielkim niebezpieczeństwie.
 
E.B.: - 51% Polaków występuje przeciwko obecności uchodźców w kraju. Jak Pan myśli, nastroje w społeczeństwie będą miały wpływ na decyzję władz?
 
T.O.: - U nas stale odbywają się demonstracje przeciwko uchodźcom. Niedawno w Gdańsku na jednej z nich został nawet ranny policjant. Uchodźcy w Polsce na razie istnieją jednak tylko na papierze. W naszym kraju oni nie zatrzymają się na dłużej. Polska ich nie interesuje -  jest zbyt uboga.
My sami możemy siebie określić mianem dużego eksportera uchodźców do Niemiec, Anglii, Norwegii, Danii, Holandii. Trzy miliony młodych wykształconych Polaków (a to prawie 10% ludności) wyjechało tam szukać lepszego życia i raczej już nie wrócą. 80% nastolatków mieszkających w małych miastach przyznaje, że marzy o tym, by zdobyć wykształcenie i wyjechać. Myślę, że podgrzewanie nastrojów anty-imigracyjnych  w Polsce może być częściowo sztuczne - to odwracanie uwagi od własnych wewnętrznych problemów.
 
E.B.: - Jednak obozy dla uchodźców przy granicy z Obwodem Kaliningradzkim będą otwierane. To znaczy, że Polacy są gotowi ich przyjąć?
 
T.O.: - Poprzedni rząd Polski wziął na siebie zobowiązanie przyjąć 7 tysięcy uchodźców. Dla Polski to nikła liczba. W 1990 roku, podczas konfliktu w Czeczenii, do nas przyjechało około 90 tysięcy Czeczenów. Gdzie są oni teraz? We Francji, w Niemczech.
Miejsca ulokowania uchodźców faktycznie znajdują się niedaleko od granicy z Obwodem Kaliningradzkim. To ubogie regiony Polski, gdzie panuje ogromne bezrobocie. W związku z tym, nikt na poważnie nie przygotowuje się do ich asymilacji w społeczeństwie. Myślę, że będą utworzone jakieś obozy tranzytowe, choć głośno o nich nie będzie.
 
E.B.: - Polscy politycy nie przestają prosić o wsparcie wojskowe Amerykanów w obronie przed Rosją. A zwykli Polacy jak odnoszą się do tego wyimaginowanego zagrożenia?
 
T.O.: - Ludzie pracują od rana do wieczora, nie mają czasu, aby rozeznać się, co jest prawdą, a co nie. Kiedy kolejne mówiące głowy w telewizji stale nam wciskają, że zły Putin napadnie na Polskę, wielu im wierzy. Niektórzy, wiedząc, że ja długo mieszkam w Rosji, pytają: czy to prawdopodobne? A co chcesz usłyszeć? 90% polsko-języcznych mediów jest w rękach zachodnich. U nas praktycznie nie ma własnych gazet. Polacy słabo znają Rosję. Moja mama, która pracuje w Niemczech, zawsze pozytywnie wypowiada się o Rosji,  bo przyjeżdżała tutaj. Zabierałem ją na wycieczkę do Moskwy. Bardzo jej się podobało.
 
E.B.: - Politycy biorą pod rozwagę możliwość zamknięcia granic wewnątrz UE, przepowiadają jej rozpad. Z twojego punktu widzenia, jest to realne?
 
T.O.: - Pojawiła się koncepcja: stworzenia  mini - Schengen, w skład którego wchodziłyby Niemcy, Francja i kraje Beneluksu. Obawiam się, że proces jest nieodwracalny. Problem uchodźców pozostaje nierozwiązany i nawarstwia się na inne problemy unijne. Mieszkańcy poszczególnych państw zaczynają panikować. Proszę porozmawiać ze zwykłymi obywatelami Niemiec –niektórzy żyją w szoku. Trudno mówić, czy rozpadnie się strefa Schengen, czy  zacznie istnieć w innej formie.
Obawiam się jednak, że jeśli radykalnie nic się nie zmieni, to los UE istniejącej w obecnej formie jest przesądzony. To kwestia pięciu, a może nawet dwóch - trzech lat.
 
Żyją fikcją
 
E.B.: - Nasi turyści podziwiają w Polsce odrestaurowane zabytki, zagospodarowane miasta i myślą, że u was jest wszystko w porządku.
 
T.O.: -  Mieszkańcy Kaliningradu widzą beton i cegły, które ułożyliśmy za pieniądze UE. Powstalo wiele chodników, czy stadionów w małych miasteczkach, które często świecą pustkami. Kaliningradczycy wiedzą, że w Gdańsku jest jedno z najlepszych lotnisk, z którego wiele osób odlatuje do Niemiec czy Francji. Jednak...dosłownie kilka kilometrów dalej, w Gdyni, jest identyczne lotnisko, z którego nie odlatuje nic i nikt. Na budowę lotniska w Gdyni poszły miliardy z dotacji Unii Europejskiej. Po co?  Płacić za to przecież będziemy musieli polityczną zależnoscią, bo darmowych obiadów jak wiadomo nie ma.
 
Obwód Kaliningradzki i Polskę można porównać do dwóch osób. Jedna to początkujący przedsiębiorca, jeździ starym "Oplem" i myśli o rozwoju firmy. Drugi - to osoba pracująca w biurze. Ma nowego "Volkswagena", który wziął na kredyt, ma zawsze stabilne wynagrodzenie. Można by pomyśleć, że więcej się dorobił ten, kto jeździ nowym samochodem, jednak ten pierwszy ma szansę zostać właścicielem sieci supermarketów, a pracownik biura do końca życia będzie czyimś podwładnym. Różnica między nimi jest kolosalna.
 
W Rosji jest wiele obiecujących branż przemysłu. W Polsce własnego przemysłu prawie już nie ma. Jest jeszcze rolnictwo, ale dochodzi już do tego że Unia Europejska wypłaca niektórym rolnikom pieniądze za to, by na terenach rolnych uprawiali las. Czy to normalne?
 
E.B.: - Czy kontakty na szczeblu regionalnym ucierpią z powodu uprawiania wielkiej polityki?
 
T.O.: - Niestety, polityka z najwyższych szczebli władzy schodzi na poziom gminny. Niektóre projekty utkwiły w miejscu. Kontakty urzędników, wiem to dokładnie, znacznie się ochłodziły. Przecież np. Burmistrz miasta Pieniężno, który chce zburzyć pomnik Czerniachowskiego – to władza gminna. A Pieniężno od dawna było miastem partnerskim z miastem Mamonowo. To co to za przyjaźń jest?  Na szczęście, kontakty na poziomie zwykłych ludzi jeszcze pozostają.
 
 
Orginal artykułu opublikowano w gazecie "Argumenty i Fakty. Kaliningrad"
 
 

KOMENTARZE

  • @
    " T.O.: - Mieszkańcy Kaliningradu widzą beton i cegły, które ułożyliśmy za pieniądze UE. Powstalo wiele chodników, czy stadionów w małych miasteczkach, które często świecą pustkami. Kaliningradczycy wiedzą, że w Gdańsku jest jedno z najlepszych lotnisk, z którego wiele osób odlatuje do Niemiec czy Francji. Jednak...dosłownie kilka kilometrów dalej, w Gdyni, jest identyczne lotnisko, z którego nie odlatuje nic i nikt. Na budowę lotniska w Gdyni poszły miliardy z dotacji Unii Europejskiej. Po co? Płacić za to przecież będziemy musieli polityczną zależnością, bo darmowych obiadów jak wiadomo nie ma."
    Za jakie pieniądze UNI? UNIA POLSCE NIE DAŁA ZŁOTÓWKI,EURO CZY JAKIEJKOLWIEK WALUTY 000000000000000.00.Tyle i aż tyle.Polska dostaje z UNI dotacje ze swoich wpłaconych ciężko przez Polaków wytworzonych dochodów z których to UNIA potrąca sobie rejwach na koszta.Te bzdurne tablice powstało z środków[może z darów sierotek na konto owsika] unijnych to kit fotomontaż .Obudźcie się! Waszą kasą rządzą inni to oni decydują na co wydacie SWOJE PIENIĄDZE DOŚĆ BAJERU.
  • @Autor
    Brawo. Historię należy zostawić historykom. Resztę należy traktować jako zrywanie starych strupów . Tylko zastanówmy się razem ,kto na tym wygra ? . Pozdrawiam.
  • @dlaczego ja 15:41:58
    Pamiętam czasy kiedy nie budowano w Polsce zupełnie nic. Drogi były dziurawe jak ser szwajcarski , mosty dożywały kresu , do śmietników stały kolejki zbieraczy wszelkiego dobra. Bezrobocie wg optymistycznych oficjalnych danych oscylowało w granicach 18 -20% , a nieoficjanie przekraczało 30%.
    To były czasy przed przystąpieniem Polski do UE. Prawdą jest że Polska więcej wpłaca do budżetu UE niż z niego dostaje , ale to co dostaje musi być wydane w ściśle określony kontrolowany sposób i na określone cele. Zapobiega to wypompowywaniu pieniędzy z budżetu na ch..... wie co , czym charakteryzuje się polska gospodarka kiedy pozostawi się ją samej sobie. Dzięki temu pieniądze z podatków nie lądują w ostateczności na kątach "oligarchów" i ich zamieszanych w politykę kolesi , których Polska się również dorobiła w latach 90 i na początku XX wieku. Dzięki UE nie jesteśmy dziś drugą Ukrainą.
  • @dlaczego ja 15:41:58
    Te cegły i beton, ale także i asfalt autostrad itd, itp...
    wybudowaliśmy za pieniądze nie Unii Europejskiej a swoje które wpłaciliśmy do Unii a Unia po potrąceniu na swoje bardzo kosztowne utrzymanie częściowo nam tu zwróciła.
    Te propagandowe tabliczki przy różnych budowach mają wprowadzić lemingów w błąd i jak widać robią to skutecznie. Gdzie tylko się człowiek obróci, tam słyszy ile to dobrego nam ta Unia dała.
    Więc może niech oni najpierw przestaną od nas brać, to wtedy okaże się ile dodatkowych inwestycji będziemy mogli w Polsce wybudować...
  • @Galopujący Renifer 05:18:09
    "To były czasy przed przystąpieniem Polski do UE."
    Które to czasy, służyły ograbianiu Polaków, pod szyldem dostosowywania do unijnego prawa. Przecież musieliśmy być biedni, aby nie móc samych siebie wykupić. A tak wszystko poszło w obce ręce, a skorzystało niewielu (i choć polskojęzyczni, to nie są Polakami).
    Przygotowywanie do przejęcia zaczęło się od E. Gierka. Reszta to konsekwencje- światowa lichwa zdziera do dziś.

    pOZDRAWIAM niePOPRAWNIE niePOLITYCZNIE

    Wujek Polonii
  • @Jan Paweł 10:20:54
    Widocznie nawet ta niewielka część którą UE oddaje Polsce na konkretne cele i którą trudno jest zdefraudować powoduje że kilka miliony Polaków ma względnie normalną pracę i nie musi np grzebać się w śmietnikach lub zbierać złomu jak to było pod koniec lat 90 i na początku dwutysięcznych.
    Założę się że wielu związanych ze światem polityki złodziei zwanych biznesmenami ucieszyłoby się gdyby mogli położyć łapska na tym co jest oddawane do unii tak jak to było kiedyś.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930   

ULUBIENI AUTORZY